Rozdział 7
CZYTASZ-KOMENTUJESZ
_____________________________________________________________________________________
K: Harry ja po prostu nie mogę. Boję się, że mnie zranisz.- złapał mnie delikatnie za rękę.
H: Kocham cię.- Nie. Nie. Nie. To nie możliwe. - ja myślę o tobie całe dnie i noce. Proszę daj nam szansę.- popatrzyłam przez chwilkę na niego . Odwróciłam się szybko do barierki. Złapał się jej . Czemu mam nie zaryzykować ? Może on jest tym jedynym, a ja stracę go ? Odwróciłam się do niego tak żebyśmy stali twarzą w twarz.
K: Dobrze. Możemy spróbować.
H: Nawet nie wiesz, jak się cieszę. - podszedł do mnie bliżej i pocałował. Oczywiście odwzajemniłam pocałunek.- wracamy do środka ?
K: Wolałabym już do domu, bo i tak nie lubię imprez.
H: Dobrze, tylko powiem chłopakom.
K: ale jak to ? Ty wracasz ze mną ?
H: Tak i jedziemy do nas, bo i tak od początku planowaliśmy, że po imprezie zostaniecie u nas.
K: ale...
H: Nie ma żadne ale. Idź poczekać przed klubem za chwilę do ciebie dołączę.
K: Dobrze. - wiedziałam, że i tak nie wygram. Wyszłam z klubu i poczekałam na niego. Po chwili poczułam jak ktoś łapię moją rękę. Odwróciłam się i zobaczyłam Harrego. Szeroko się uśmiechnęłam.
H: Chodź. - poszłam za nim do taxi. No tak przecież reszta musi jeszcze jakoś wrócić.
*** Oczami Harrego****
Szedłem powoli do baru. Powiedzieć Liamowi, że wracam.
H: Wracam już do domu.
Li: Od kiedy tak szybko wracasz do domu, nawet piany nie jesteś.
H: Nie wracam sam...- nie pozwolił mi dokończyć.
Li: Czyli znowu jakąś dziewczynę do łóżka sobie znalazłeś. Zresztą mogłem się tego spodziewać.
H: Nie. Jestem z Klaudią. Jesteśmy razem, a ona chcę już wracać do domu.
Li: Co ???
H: Spokojnie stary, ja ją kocham.
Li: Tak jak kochałeś inne dziewczyny z którymi poszedłeś do łóżka ?
H: Ona jest inna niż te dziewczyny. Ja ją naprawdę kocham.
Li: Proszę nie zrań jej. My ją naprawdę polubiliśmy. Nie zniszcz tego.
H: Za bardzo mi na niej zależy, żeby to zniszczyć.
Li: Mam nadzieje. Idź, bo pewnie czeka na ciebie.
H: Dobra. Pa.- a może on ma rację, a jak ją zranię to co wtedy zrobię ? Przecież to może być zauroczenie, ale nie ja ją kocham. Na pewno. Wyszedłem przed klub i zobaczyłem, że czeka tam na mnie. Wyglądała wtedy naprawdę ślicznie. Pod szedłem do niej i delikatnie złapałem ją za rękę. Odwróciła się i na jej twarzy od razu zobaczyłem piękny uśmiech.
K: Chodź.- weszliśmy do taxi. Wsiedliśmy do taxi, przejazd trwał może z 20 minut, lub trochę dłużej. Otworzyłem jej drzwi do domu.
H: Oglądniemy jakiś film czy chcesz iść już spać ?
K: Możemy oglądać.
H: Horror ?
K: Ok- włączyłem " Sierociniec" i usiedliśmy na kanapie. Zatrzymałem jeszcze na chwilę.
H: Zapomniał bym ! Dam ci coś do przebrania.
K: Ok. - uśmiechnęła się do mnie szeroko. Widać, ze jest nieśmiała, ale to mi się w niej podoba. Weszliśmy na górę i dałem jej z mojej szafy krótkie spodenki i przydużą bluzkę z napisem "I'm sexy".
H: Tam jest łazienka. - pokazałem na białe drzwi w moim pokoju. Weszła do łazienka, a ja postanowiłem poczekać na nią. Po chwili wyszła.
************* Oczami Klaudii*******
Przebrałam się w rzeczy od Harrego i zmyłam cały makijaż. Włosy zostawiłam rozpuszczone i zdjęłam soczewki. Na szczęście w torebce miałam okulary. Wyszłam z pokoju. Harry czekał na mnie w nim. Wstał i podszedł do mnie. Objął mnie w pasie i wyszeptał.
H: Ślicznie ci w tej bluzce. Zresztą sam napis mówi za siebie. - zaśmiałam się cicho i musnęłam jego wargi. Nie powiem był zdziwiony.
K: To co idziemy oglądać film ? - powiedziałam i zaczęłam podchodzić powoli do drzwi.
H: yhm. - zeszłam na dół. Usiadłam na sofie i zaczekałam na Harrego. Po chwili zeszedł na dół. i przysiadł się do mnie. Włączył film. Na początku nie był straszny, lecz potem zaczęło się piekło ! Cała się trzęsłam.- może wyłączę film ?
K: Jakbyś mógł. - spojrzałam na niego.
H: Oczywiście.- wyłączył telewizor. - chodź pokaże ci gdzie będziesz spała. - złapałam go za rękę i kiwnęłam letko głową na tak. Uśmiechnął się do mnie. Szliśmy powoli do góry. Weszliśmy do pokoju. Zapewne mojego.
H: Proszę. To twój pokój, ja jestem obok.
K: Harry ....
H: Co ?
K: no czy byś mógł zostać ze mną ?
H: Oczywiście.- położyłam się na łóżku,a on zdjął koszulkę i spodnie i położył się koło mnie.- dobranoc księżniczko. - uśmiechnęłam się szeroko. Miło słyszeć takie słowa od kogoś kogo się kocha.
K: Dobranoc. - odwróciłam się w drugą stronę, ale po chwili znowu odwróciłam się do Harrego.-Harry ?
H: Słucham cię ?
K: Kocham cię.- mimo ciemności, która panowała w pokoju widziałam, jak się uśmiecha.
H: Ja cię też kocham .- poczułam jego ciepłe wargi na swoich.- a teraz śpij i nie bój się jestem przy tobie.
K: Dobrze.- przytuliłam się do niego.
********Rano*******
Wstałam to miałam wyjątkowo dobry humor. Harry jeszcze spał. Wstałam powoli i wyszłam z pokoju. Zeszłam po schodach na dół. Nikogo jeszcze nie było. Pewnie spali. Weszłam do kuchni i zaczęłam robić śniadanie dla wszystkich. Zrobiłam naleśniki i soku wlałam dla każdego, no i
dla każdego wodę oprócz Liama, Harrego i mnie. Usłyszałam , że ktoś schodzi na dół i był/a to....
___________________________________________________________________
Do końca tego tygodnia spróbuje dodać z 3 rozdziały, ale nwm czy się wyrobię, ponieważ kuzynka przyjeżdża do mnie na tydzień i potem mam zamiar jechać do babci. Więc nie będę za często dodawała rozdziały.
fajny blog i ciekawy, zmusza do zastanawiania się pod koniec rozdziału, kto to?! :D
OdpowiedzUsuńzapraszam przy okazji do mnie i mam nadzieję, że przeczytasz i napiszesz opinie w komentarzu (tak jak zrobilam to ja :D )
http://wszystko-zaczyna-sie-od-marzen8.blogspot.com/