CZYTASZ-KOMENTUJESZ.
______________________________________________________________________________
... była to Magda z Niallem. Uśmiechała się szeroko, a Niall szedł za nią.
N: Jedzenie ! - Magda tylko się zaśmiała.
K: Nie zjedz wszystkiego !
N:Spróbuje.- Maga weszła do kuchni.
K: To jak widzę, że dobry humor dopisuję.
M: Nawet nie wesz, jaki dobry.
K: Opowiadaj.
M: Jestem z Niallem ! - wykrzyknęła to prawię.
K: O boże nawet nie wiesz, jak się cieszę !
M: Noo ! a ty ?
K: ym.. no ja jestem z Harrym. - uśmiechnęłam się szeroko.
M: Aaaaaaaaaaa ! Gratulacje. - zaśmiałam się tylko. Zobaczyłam , że reszta śpiochów schodzi z góry, a na końcu mój Harry. Wyszliśmy z Magdą z kuchni. Harry kiedy mnie zobaczył to się uśmiechnął i podszedł do mnie. Objął mnie mocno w pasie.
H: Jak się spało księżniczko ?K: Dobrze, a nawet bardzo dobrze.- uśmiechnęłam się szeroko.
H: A chłopaki ...- odwrócił się do nich i złapał mnie za rękę.- ja i Klaudia jesteśmy oficjalnie parą.- chłopaki zaczęli nam gratulować.
M: Dobra chłopaki ! Ja zabieram Klaudię na zakupy.
H: Już mi ja zabierasz ? -przyciągnął mnie do siebie- a jeżeli się nie zgodzę?
K: Nie musisz. Sama się zgadzam.- Popatrzył na mnie smutno- nie martw się następny weekend będę z tobą..
H: Obiecujesz ?
K: Obiecuję.
H: No to się zgodzę.
M: Dobra, ale ubierz się Klaudia. Ubrania już wczoraj spakowałam przed wyjściem i zostawiłam u chłopaków w limuzynie.
K: Czyli ty wiedziałaś, że będziemy u nich spać ?
M: Podejrzewałam.- dała mi torbę, a ja tylko posłusznie weszłam na górę, do pokoju Harrego. Przebrałam się w szmaragdowe rurki i żółtą koszulę .Już się nie malowałam. Włosy rozpuściłam. Wyszłam z łazienki i zobaczyłam Harrego na łóżku. Spojrzał na mnie.
H: Może jednak cię nie puszczę ?
K: a czemu niby to ?
H: bo jeszcze jakiś koleś mi cię zabierze, a ja bym tego nie przeżył.
K: nie masz się co bać.-usiadłam koło niego-kocham cię i tylko ciebie.- pocałowałam go. Nadal nie mogłam uwierzyć, że jestem z nim.
H: Też cię kocham. Idź , bo Magda się nie cierpliwi.
K: Dobrze. Pa.- wyszłam z pokoju i zeszłam na dół. Teraz dopiero zaczęłam się zastanawiać czemu Magda, nie ujawniła, że jest z Niallem ? Ten wypad dobrze mi zrobi, jak i jej. Pożegnała się z resztą i wyszliśmy. Chodziliśmy po różnych sklepach i świetnie się bawiłyśmy.
M: Głodna jestem !
K: a kiedy ty nie jesteś głodna ?
M: idziemy do tamtej kawiarni na ciasio ?
K: Dobra. Sama zresztą głodna się robię.- co się dziwie nawet śniadania nie zdążyłam zjeść. Weszłyśmy do kawiarni i zamówiłyśmy kawę i szarlotkę. Trochę mnie to zdziwiło, że można ją tutaj dostać.
K: To teraz mów prawdę.
M: Jaką prawdę ?
K: Mówiłaś, że jesteś z Niallem, a nie ogłosiliście tego ?
M: No, bo to jest trudniejsze niż się wydaję.
K: nie rozumiem ?
M: Wczoraj mówił, że mnie kocha, a dzisiaj mnie unika od rana.
K: Strasznie mi przykro.
M: Nie rozumiem najpierw gada mi, że od kiedy mnie zobaczył to myślał o mnie całymi nocami, a teraz unika, ale teraz porozmawiajmy o tobie i Harrym ?
K: Mówi, że mnie kocha i ja go też kocham. To nawet nie jest to co czułam do Marcina*.
M: Mam nadziej, że on cię nie zrani. Pamiętaj nie zmuszaj się do niczego.
K: Nie jestem już dzieckiem, ale dziękuje za radę.
M: A jak ci to wyznał ?
K: po zatańczonym wolnym poszliśmy na zewnątrz i po prostu wyznał mi to, a potem wróciliśmy do domu i oglądaliśmy horror.
M: To fajnie. Nawet nie wiesz, jak się cieszę z twojego szczęścia.
K: a Niall ?
M: Zatańczyliśmy także wolnego i w trakcie tańca powiedział mi, że mnie kocha. Potem usiedliśmy przy barze i rozmawialiśmy trochę, a resztę nocy przetańczyliśmy. - nagle zadzwonił telefon Magdy. Odebrała go.
M: Słucham....... teraz ? .............. dobrze......... Do widzenia. Strasznie cię przepraszam, ale potrzebują mnie. Papa.. - położyła kasę i poszła, a raczej pobiegła. Sama zapłaciłam i wyszłam z kawiarni. Szłam sobie uliczkami Londynu i podziwiałam widoki. Nagle natknęłam się na studio taneczne. Od dziecka kochałam tańczyć. Powoli weszłam do studia. Tańczyła tam dziewczyna. Widać było, że nie radziła sobie z zrobieniem salta do tyłu. Podeszłam do niej.
K: Cześć. Jestem Klaudia. Pomóc ci ?
T: Cześć, a ja Tamara. Jakbyś mogła nie mogę zrobić salta do tyłu.
K: bo roisz to źle. - odłożyłam torby i pokazałam, jak się to robi.
T: Jesteś tancerką ?
K: Nie, ale kocham taniec.
T: To czemu nie jesteś tancerką skoro kochasz taniec.
K: Uznałam, że to nie dla mnie i trochę może bałam się, że ktoś mnie wyśmieje.
T: Jak dla mnie jesteś niesamowita. Będziesz częściej tu przychodzić ? Porozmawiam z moim trenerem żebyś mogła.
K: Nie chcę robić problemu.
T: Nie będziesz robiła. Czyli, jak zgadzasz się ?
K: Dobrze.- wymieniłyśmy się numerami. - to do zobaczenia.
T: Do jutra ! - wyszłam z studia. Fajnie będzie znowu tańczyć, ale lepiej będzie, jak nikt się o tym nie dowie. Wolę zachować tą tajemnice dla siebie.
________________________________________________________________________________
*Marcin- jej były chłopak, który ją zranił. Pisałam o nim w 4 rozdziale.
Do niedzieli dodam 3-4 rozdziały jeszcze, bo potem przyjeżdża moja kuzyna.
Dodałam do bohaterów nowych. Będą oni w 9 rozdziale już.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz