poniedziałek, 29 lipca 2013

12

Rozdział 12
_______________________________________
M: bo on powiedział, że był piany, że nic z tamtej nocy nie pamięta i nic do mnie nie czuję. Chcę zostać  tylko przyjaciółmi, a ja do niego naprawdę coś poczułam.- łkała mi w bluzkę. Przytuliłam ją mocniej.
K: eh... nie będę go bronić, bo postąpił źle. Strasznie mi przykro.  Po prostu jest świnią. Może to nie był ten jedyny.- podniosła głowę patrząc na mnie.
M: Nie wiem, ale boli mnie to, jak mnie potraktował, boli mnie to, że po prostu tak sobie spokojnie to powiedział, ale nie pokarze mu, że  mnie to obchodzi.
K: No i o to chodzi, a teraz idź spać. Pewnie jesteś zmęczona po tym wszystkim.- powiedziałam wstając.
M: Masz rację. Dobranoc.- uśmiechnęłam się do niej i  powoli kierowałam się w stronę drzwi.-Klaudia.- odwróciłam się w jej stronę.- dziękuję za wszystko- Uśmiechnęła się letko co ja odwzajemniałam.
K: Nie musisz dziękować. Od tego tutaj jestem. - wyszłam z pokoju. Kierowałam się do  salonu. Usiadłam na kanapie. Nadal nie mogło do mnie dotrzeć to, że Niall zrobił coś takiego Magdzie, a może mi się to wszystko śni ? Sama już nie wiem. Spotkałam 1D. Mam pracę, którą lubię, aż wydaje mi się to nie możliwe. Usłyszałam dzwonek mojego telefonu. Spojrzałam na ekran. ~Harry~
K: Cześć kochanie.
H: Cześć księżniczko. Co się stało z Magdą ?
K: Niall nic wam nie powiedział ?
H: Nie, a on ma coś z tym wspólnego.
K: Mogę z nim porozmawiać.
H: ale...
K: To ważne.
H: Dobrze.
N: Hej.
K: Dlaczego ty jej to zrobiłeś ?
*******Oczami Nialla*********
Skłamałem. Znowu. No, ale co miałem jej powiedzieć, że nie mogą  z nią być, bo muszę udawać związek z kimś innym dla sławy ? Co ja narobiłem,  a może zrobiłem dobrze ?Znajdzie sobie lepszego chłopaka, który będzie ją kochał i nigdy nie porzuci ?  Mówiła, że mnie kocha, że jestem tym jedynym, że czuję się przy mnie bezpieczna. Dlaczego ? Ja się pytam dlaczego wybrała mnie ?
H: Niall ! Klaudia chcę z tobą pogadać !- czyli się dowiedziała. Zszedłem na dół .
N: Hej.
K: Dlaczego ty jej to zrobiłeś ?- rozejrzałem się po pokoju. Chłopaki patrzyli na mnie. Wszedłem  szybko po schodach do góry. Do mojego pokoju.
N: Ja... ja ... musiałem.
K: Jeżeli masz kogoś innego to powiedz ?
N: Mam.
K: Świetnie.
N: ja...
K: Powiedz mi tylko po  co się z nią przespałeś ? Co ? Po co ?!- i co miałem jej powiedzieć, że przespałem się z nią, bo ją kocham ?- no słucham cię ?!- szybko się rozłączyłem. Nie wiedziałem co jej powiedzieć. Usiadłem na łóżku. Zszedłem na dół do chłopaków.
Z: I co chciała ?
N: ym.. nic ważnego .
H: Mogę telefon ?
N: a jasne.
**** Oczami Klaudii****
Rozłączył się. Czyli  ma coś do ukrycia ?  Wstałam z kanapy i poszłam do łazienki pod prysznic.  Przebrałam się w pidżamę. Zajrzałam jeszcze do pokoju Magdy. Spała. Usłyszałam dzwonek telefonu. Podeszłam do  niego. ~Harry~
K: Słucham ?
H: Wszystko w porządku ?
K: Tak.
H: a co chciałaś od Nialla ?
K: Muszę najpierw z nim to wyjaśnić.
H: Czemu nie chcesz mi tego powiedzieć  ?
K: bo jeszcze wszystkiego dokładnie nie wiem.
H: Nie chcę żebyśmy mieli przed sobą tajemnice.
K: Ja też nie, ale to jest sytuacja wyjątkowa.
H: no to może, jak mi powiesz to ci pomogę.
K: Harry czy ty nie rozumiesz, że nie mogę !- wykrzyczałam
H: Czemu nie  możesz ?!
K: Każdy ma prawo mieć tajemnice !
H: ale my jesteśmy razem i ja chcę ci pomóc !
K: Pomożesz mi nie pytając.- powiedziałam już spokojniej. Więcej nic nie usłyszałam. Rozłączył się.To była nasza pierwsza kłótnia, ale co mam mu powiedzieć. To zresztą nie moja sprawa. Ja też wszystkiego dokładnie nie wiem.  Jutro porozmawiamy na spokojnie.
**********następny dzień*********
Zrobiłam poranna toaletę. Ubrałam się w to:


I zeszłam do kuchni w której siedziała Magda.
K: I, jak się czujesz ?
M: a ty, jak byś się czuła gdyby twoja miłość powiedziała ci, że nic do ciebie nie czuję ?
K: Czyli idziesz do pracy ?
M: Nie wzięłam sobie wolne na 2 dni
K: To dobrze. Wolałabym zostać z tobą, ale muszę iść.
M: a, jak między tobą a Harrym ?
K: Pokłóciliśmy się wczoraj.
M: Co ?! O co ?
K: Nie ważne. Muszę iść do pracy.
M: Porozmawiasz z nim ?
K: Tak. Papa - ucałowałam ją w policzek i wyszłam. Droga zeszłą mi szybko. Weszłam do studia. Chłopaki mieli dziś wywiad i musiałam ich przygotować. Weszłam do ich garderoby.
K :Cześć chłopaki.- uśmiechnęłam się letko, a oni równo odpowiedzieli "cześć". Wszyscy oprócz Harrego.- Harry możemy porozmawiać- podniósł głowę tak żeby spojrzała mu w oczy.- na osobności.
H: Jasne.
K: Chłopaki możecie wyjść na chwilkę ? Proszę ?- nic nie mówiąc wyszli. Usiadłam koło Harrego.-Przepraszam.
H: za co ?
K: za to, że ci nie powiedziałam, przecież jesteśmy razem.
H: Nie to ja cię przepraszam. Nie powinienem cię do niczego zmuszać.
K: ale gdyby nie ja to nie było by tej kłótni.
H: Nie. Naprawdę to moja wina.
K: Powiem ci tą tajemnice .
H: Nie zmuszam cię do tego.
K: ale ja chcę. Chodzi o to, że Niall przespał się z Magdą...
H: Żartujesz !?
K: To nie wszystko. On po tym, jak to zrobił powiedział, że dla niego to nic nie znaczyło, że jej nie kocha i wczoraj, jak gadałam z nim przez telefon powiedział, że ma inną.
H: Nie mogę uwierzyć. Nie spodziewałem się tego po Niall-u .
K: Nie tylko ty. To, jak pogodzeni ?- Harry przybliżył się do mnie i mnie objął.
H: Pogodzeni. Kocham cię.- pocałował mnie w usta.
K: Ja ciebie też.- ktoś zapukał.
Z: Możemy już wejść ?
K&H: Tak- weszli do garderoby...
________________________________________________________________________
 W końcu wróciłam ! Z kuzynką ledwo co wytrzymałam. Miałam ją czasami ochotę udusić ! Potem tydzień u babci. Nie było źle, ale dobrze też nie. Co to bloga- przepraszam, że taki krótki rozdział ! Spróbuję dodać jutro dłuższy (nie obiecuję)
























Brak komentarzy:

Prześlij komentarz