Rozdział 10
CZYTASZ-KOMENTUJESZ
_______________________________________________________________________
Przebrałam się w stanik sportowy i dresy. Włosy związałam w koka. Wyszłyśmy z przebieralni i zaczęli pokazywać mi układ do piosenki "Dynamite" Taio Cruz. Piosenka była całkiem fajna. Wpatrywałam się w układ. Nie mówię, że był łatwy, ale szybko go zapamiętałam.
Na: To co spróbujesz ?
K: Nie jestem pewna czy cały zapamiętałam, ale udało mi się większość zapamiętać.
Na: Dobrze ustań z tyły i wszystko od początku.- ustałam z tyłu i zaczęliśmy. Po prostu dałam się ponieść i wychodziło mi. Strasznie się cieszyłam, że znowu mogę tańczyć. Reszta miała szerokie uśmiechy na twarzach. Widać było, że kochają tańczyć. Kiedy skończyliśmy wszyscy patrzyli na mnie i na Nate.
Na: Wspaniale ! Szybko zapamiętałaś ruchy. Może nie wszystkie, ale to i tak dużo, jak na osobę, która widzi pierwszy raz ten taniec. Jutro zdecydujemy czy dołączysz do grupy.
K: Jutro ?! Ja jutro mam pracę, bo ja pracuję jako stylistka i jutro nie będzie mnie cały dzień.
Na: Musisz wybrać, albo taniec, albo praca.
K: Mogę do jutra się zastanowić.
Na: Jeżeli zdecydujesz przyjść to jesteś oficjalnie w grupie.
K: Dobrze, a i nie chcę żeby ktokolwiek się o tym dowiedział.
T: Nawet Harry ?
K: On w szczególności. Nie mogą się dowiedzieć, że tańczę. Obiecujecie, że nikomu nie powiecie?
W(wszyscy)- obiecujemy.- uśmiechnęłam się szeroko. Przećwiczyliśmy jeszcze parę razy ruchy i poszliśmy do przebieralni.
Kat: To co słyszałam, że chodzisz z Harrym Stylesem ?
K: Skąd to wiesz ?
Kat: Tam mi mówiła.
K: Nie chcę być spostrzegana, jako dziewczyna Harrego.
Kat: Ja nawet nie znam tego zespołu. Tylko parę piosenek słyszałam.
K: Nawet nie wiesz , jak dobrze znać taką osobę. Niby jestem z Harrym dopiero 2 dni, ale już czuję się, jakbym była z nim latami.
Kat:Ty to masz szczęście. Ja czekam na tą miłość i nie mogę jej znaleźć.- umyłam się i już się ubierałam.
K: Dobra ja idę.
Kat: Mam nadzieje, że się jutro spotkamy.
K: Ja też- szepnęłam. Wyszłam z budynku, a przed nim czekała na mnie Tam.
T: Jedziesz ?
K: Nie chcę to wszystko przemyśleć.
T:Dobrze. Mam nadzieje, że twoja decyzja będzie trafna. Pa
K: Pa- szłam powoli. Nie spieszyło mi się. Decyzja była oczywista. Taniec to to co kocham roić i chcę robić, ale za bardzo boję się, że mnie wyśmieją . Dobra przestaje o tym myśleć. Nagle zaczęłam lecieć piosenka Kamila Bednarka- cisza. Dopiero potem przypomniała sobie, że to mój telefon. Spojrzałam na ekran " Harry" . Uśmiechnęłam się do ekranu i odebrałam.
H: No cześć księżniczko.
K: Cześć kochanie.
H: Co robisz ?
K: spaceruję.
H: My już skończyliśmy próby, więc może wybierzemy się do kina ?
K: Czy to randka ?
H: Tak.
K: Dobra. To już wracam do domu. Pa.
H: Pa. Kocham cię.
K: Ja ciebie też. - powiedziałam i się rozłączyłam. Strasznie się cieszyłam, że to randka. Nasza pierwsza. Wróciłam do domu i przebrałam się w to :
Czekałam, aż przyjdzie. Po 15 minutach usłyszałam pukane do drzwi. Szybko krokiem podeszłam do nich i otworzyłam. Stał tam Harry z bukietem czerwonych róż.
H: Proszę to dla ciebie. - dał mi je .
K: Dziękuje, - pocałowałam go w policzek- poczekaj wstawię do wazonu.- poszłam do kuchni i wstawiłam do wazonu.- możemy iść, bo idziemy ?
H: Tak.
K: To fajnie- nie lubię jeździć kosztownymi samochodami. Czuję się wtedy nie swojo.
H: Ślicznie wyglądasz.
K: Dziękuje. - całą drogę się śmialiśmy. Harry miał poczucie humoru, a to w facetach najbardziej cenię. Po 20 minutach doszliśmy do kina.
H: Poproszę dwa bilety na "bejbi blues"*- zdziwiłam się. Zawsze chciałam zobaczyć ten film, gdy weszliśmy do sali kinowej i zajęliśmy miejsca to spytałam:
K: Ty lubisz takie filmy ?
H: No, a co zdziwiona.
K: Tak i to bardzo. Nie wiedziałam, że faceci to lubią ?
H: Ja jestem wyjątkiem.- zaśmiałam się.
K: Moim wyjątkiem.
H: Tylko twoim. - film się zaczął. Był naprawdę świetny. W połowie filmu położyłam głowę na ramieniu Harrego, gdy film się skończył wyszliśmy z sali.
H: Ten film był naprawdę super.
K: No nie spodziewałam się, że aż taki mi się spodoba.- z powrotem wymienialiśmy swoje poglądy na temat filmu. Doszliśmy do domu.
K: Może wejdziesz ?
H: a Magda ?
K: no tak.- zaśmiałam się- więc do ....- teraz dopiero sobie przypomniałam, że nie wiem czy się z nim jutro spotkam.
H: do jutra . - objął mnie i pocałował w usta. Pocałunek był długi, gdy się ode mnie oderwał ro szepnęłam.
K: Dobranoc kochanie.
H: Dobranoc księżniczko.- weszłam do domu i oparłam się o drzwi. Miałam nadzieje, że wszystko się ułoży. Nadzieja umiera ostatnia. Chciałam tańczyć. Szłam powoli do góry. Otworzyłam drzwi do swojego pokoju i wzięłam swoją piżamę. Udałam się do łazienki. Umyłam się i przebrałam. Po czym poszłam spać. Zobaczymy co następny dzień mi przyniesie.
_____________________________________________________________________________

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz