niedziela, 23 czerwca 2013

1

                                    Rozdział 1


Mam nadzieje, że się spodoba...
M:Daj sobie spokój Klaudia.- mówiła moja przyjaciółka Magda po raz setny.
K:Nie. Przekonam rodziców do wyprowadzenia się do Londynu, przecież mam już 17 lat.-opowiedziałam , a następnie weszłam  do domu usłyszałam tylko : „mam nadzieje” i zamknęła drzwi.
K:Kochana mamusiu…. -nie  dane mi było dokończyć, bo mi przerwała
M:Nie jedziesz do Londynu, córeczko.-opowiedziała nawet na mnie nie patrząc
K:ale czemu przecież wiesz jak ja chcę jechać …- nalegałam dalej
M:nie masz jeszcze 18-stu lat.- nienawidziłam jak tak mówiła.
K:za 2 dni kończę 18-ście i wyjadę !- krzyknęłam wchodząc do swojego pokoju.

**2 dni później-lotnisko**


K:będę tęsknić mamo – powiedziałam przytulając ją .
M:ja też córuś, pamiętaj żeby zadzwonić jak dolecisz.- jak to każda zatroskana mama musiała coś dodać
K:dobrze. Kocham cię .- Uśmiechnęłam się do niej i podeszłam to taty.-będę strasznie tęsknić za tobą tato .-powiedziałam przytulając go jak najmocniej
T:a też córusiu, ja też-  powiedział ze smutkiem. Stanęłam przed nimi, a Tata powiedział.-nasza mała córeczka dorasta.-  na co ja się zaśmiałam
K:zawsze będę tą waszą małą córeczką, która bardzo was kocha . –powiedziałam jeszcze raz mocno ich przytulając.  Zaczęłam   iść  w kierunku samolotu z Magdą.„Żaczynamy nowy życie” – pomyślałam.

***parę godzin później***


Mieszkanie cudo. Rodzice się postarali.
M: Ja biorę największy pokój- krzyknęła  i zaczęła biec do drzwi pokoju.
K:ej, to nie fair ! – weszłam do pierwszego lepszego pokoju i zobaczyłam: ściany koloru beżowego, meble jasny brąz, duża szafa ( co oczywiście bardzo mi się podobało ) i 2-u osobowe łóżko. Zaczęłam skakać  i drzeć się ,jak jakaś psychopatka, że Magda przyleciała z pluszowych misiem i zaczęła krzyczeć :
M: zostaw ją  !- i rzuciła misiem we mnie.
K:ej, nikt mnie nie atakował, zobacz pokój . Ten jest mój !- ostatnie zdanie prawie co wykrzyczałam.
M:Okey, niech ci będzie. –zaczęłyśmy się śmiać.
K:to co rozpakowujemy się i idziemy zwiedzać. !-spytałam się patrząc na nią
M:oczywiście, te sklepy same się nie zwiedzą- powiedziała poważnie.

**godzinę później***


-mówiłam żeby skręcić w prawo- powiedziała z wyrzutem Magda

-to nie moja wina, że źle trzymałam mapę- powiedziałam ledwo co powstrzymując śmiech.

-tak zżuć całą winę na mapę- podeszła do mapy i powiedziała

-ona zawsze taka jest gdy coś jest nie tak. Tylko ja jestem tą normalną. –szepnęła tak żebym usłyszała.

- i mówi to dziewczyna która gada do mapy-  zaczęłam się z niej śmiać , a ona nie wytrzymując też zaczęła się śmiać.

-dobra chodzi spytajmy się tamtych chłopaków .- powiedziałam pokazując na 5 chłopaków  . Podeszliśmy i powiedziałam.

 -przepraszam moja koleżanka pomyliła drogi.-zwróciłam się do  chłopaka w lokach.

-Ej,  najpierw to zżucasz winę na mapę a teraz na mnie. Z kim ja żyje.- powiedziała zirytowana.

- No ze mną a z kim, bo ja żyje z dziewczyną która gada do mapy- zaczęłam się śmiać.

-Dobra teraz poważnie- popatrzyłam na kolesia w lokach który ledwo się powstrzymywał od śmiechu.

-jak dojść do tego domu.- pokazałam na mapie domek, a on popatrzył na mnie i powiedział.

-musisz się cofnąć , skręcić w prawo i…-  nie dokończył bo Magda zaczęła skakać i krzyczeć.

-mówiłam ! mówiłam ! Ja zawsze mam racje.-nagle przestała się śmiać i spojrzała na mnie z poważnym wyrazem twarzy.

- coś się stało ?- spytałam zdziwiona

-Tak, ja..-nie wiedziałam o co jej chodziło

- co ?-
 
 

3 komentarze:

  1. Co ona?! Wiesz co w takim momencie przerwałaś! Nienawidzę cię! Tak, tak wiem, że ty wiesz, że kłamie. Wiesz, że cię kocham. Rozdział świetny i nie mogę się doczekać na następny. Dodasz obserwatorów? Będziesz już miała jednego. Pozdrawiam xoxo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki. Już dodałam następny, specjalnie dla ciebie. <3 Okey dodam

      Usuń
  2. Super! Przerywaj w takich momentach, to zachęca do czytania i zwiększa ciekawość!

    OdpowiedzUsuń