sobota, 3 sierpnia 2013

14

Rozdział 14
CZYTASZ-KOMENTUJESZ
_____________________________
Wyszłam przed dom.  Harry stał oparty o samochód .
H: ślicznie wyglądasz. Podobał się prezent ?
K: Dziękuję. Tak i to bardzo, ale musiała dużo kosztować.
H Ciebie każde pieniądze są  wartę. Ja zresztą mam podobną. - pokazał mi swoją bransoletkę.
H:  Dzięki tej bransoletce będziesz zawsze w moim sercu i nigdy go nie opuścisz. Kocham cię.
K :Ja ciebie też kocham. - Harry otworzył mi drzwi do samochodu. Droga szybko nam minęłam. Rozmawialiśmy, śmialiśmy się i nawet śpiewaliśmy.
H: Dojechaliśmy na miejsce.- był to wysoki budynek. Zanim się obejrzałam Harry już otwierał  mi drzwi od samochodu.
K: Co my tu robimy?
H: Idziemy na naszą pierwszą randkę.- uśmiechnęłam się szeroko do niego, a on wyciągnął opaskę na oczy.- ufasz mi ?
K: Tak.
H: To teraz zawiążę ci tą opaskę na oczy i będę cię prowadził. Okey ?- kiwnęłam tylko głową na znak tak. Trzymałam mocno jego rękę. Czułam, że idziemy do góry,.  Po chwili poczułam lekki wiaterek. Wyszliśmy na dwór ? Nie przecież szliśmy w górę .- teraz zdejmę ci opaskę, ale nie otwieraj oczu.- poczułam, jak zdejmuję mi opaskę. Tak, jak kazał nie otwierałam jeszcze oczu. Złapał mnie za ręce i położył na barierce ? Tak mi się wydawało.- otwórz oczy.-  otworzyłam i zobaczyłam piękny widok  Londynu.
K: Harry tu jest pięknie.
H: Znalazłem to miejsce rok temu i postanowiłem, że przyprowadzę tu tą jedyną, która wychowa moje dzieci i właśnie przyprowadziłem. - odwróciłam się do niego przodem i spojrzałam głęboko w oczy.
K : Kocham cię. Harry- pocałowałam go w usta, gdy się odsunęłam on odpowiedział.
H:  Ja ciebie też. - staliśmy tak chwilę i patrzeliśmy sobie w oczy- to jeszcze nie koniec niespodzianki-spojrzałam na niego zdziwiona. Odsunął się i zobaczyłam pięknie przystrojony strój.
K: sam to przygotowałeś ?
H: Ja przecież byłem cały czas koło ciebie. Pomogła mi Danielle i Perrie.
K: Kto ?
H: Dziewczyna Zayna i Liama.  Jest jeszcze Elonore dziewczyna Louisa.  Poznasz je w ten weekend.
K: Fajnie.
H: Kiedy dowiedziały się, że idę z tobą na randkę i, że jest to coś więcej od razu mi pomogły.- uśmiechnęłam się do niego. Usiedliśmy przy stolę. - tę chwilę zapamiętam do końca życia.
K: Ja też.- siedzieliśmy tak przy stolę kiedy rozległa się piosenka Red Lips- to co nam było. Spojrzałam na wyświetlacz "Tam" Zapomniałam ! Miałam przyjść na spotkanie.
Spojrzałam na Harrego- to bardzo ważne muszę to odebrać.
K: Dobrze nic się  nie stało.- uśmiechnęłam się do niego. Odebrałam.
T: Czemu nie przyszłaś na zajęcia ?
K: Wiem. Zapomniałam.  Miałam problem   z przyjaciółką.
T: ale dołączysz do grupy ?
K: Jeżeli to jeszcze aktualne to tak.
T: Przekonam Nate. Nie był zadowolony kiedy nie przyszłaś.
K: Przeproś go ode mnie i resztę.
T: Dobra pa kochana.
K: Pa i dziękuję.- rozłączyłam się i spojrzałam się na Harrego- przepraszam, ale musiałam to odebrać to dla mnie ważne.
H: Dobrze nic się nie stało. Przypuśćmy, że tego nie było.- uśmiechnął się do mnie ukazując swoje dołeczki.
K : Kocham cię.
H:Ja ciebie też.- reszta randki upłynęła dobrze.  Te wydarzenie zostanie w  mojej pamięci na zawsze. Po skończonej randce odwiózł mnie do domu. . Staliśmy już samochodem koło domu kiedy mi się przypomniało.
K: Zapomniałam ! Miałam zostawić dom Niallowi i Magdzie.  Byś mógł podwieźć mnie pod jakiś tani motel ?
H; Nie pozwolę ci spać w motelu kiedy możesz u nas .
K : Nie chcę się narzucać.
H: I nie będziesz. Szybko dotarliśmy pod ich dom. Weszliśmy do środka.- Jestem !
Lou: I jak udała się randka ?
H: Było super.- uśmiechnął się do mnie. - weszliśmy do salonu.
Li: Klaudia !- uśmiechnął się do mnie szeroko.
H: Zostanie dziś u nas, bo zostawiła dom Niallowi i Magdzie.
Z: Ja bym jutro na twoim miejscu do domu za szybko nie wracał. Nie wiadomo co będzie się tam działo.
K: Mam nadzieje, że dom będzie cały.- wszyscy wybuchliśmy niepohamowanym śmiechem.  Uspokoiliśmy  się dopiero po 10 minutach.
L: Chyba nie będziesz spała w sukience ?
K: a no tak. Ma może ktoś pożyczyć bluzkę i jakieś szorty ?
H: Ja ci dam. Poczekaj tu.
K: Okey.- usiadłam obok Liama. 
Lou: To co oglądamy jakiś horror !
K: Okey, ale ostrzegam, że nie zasnę.
Z: To my też nie zaśniemy.- zobaczyłam, że Harry schodzi z schodów z ubraniem. Louis w tym czasie wybierał film.
H: Proszę. Wiesz gdzie łazienka ?
K: Tak.
Lou: Mam "Krwawa uczta." !- weszłam po schodach i brałam przydużą koszulkę z dużym napisem  "Fuck" i czarne szorty.

*** pół godziny później***

Wszyscy oprócz mnie i Harrego spali. Horror był okropnie straszny, jak dla mnie, ale i tak mało co z niego oglądałam, bo co chwilę zasłaniałam się poduszką lub chowałam w koszulkę Harrego. Film się skończył. Spojrzałam na resztę zespołu i zwróciłam się do Harrego.
K: Zostawiamy ich czy zanosimy do pokoi ?
H: Zostawiamy. Nie będę ich dźwigał.
K: To gdzie ja będę spać ? Jeżeli w ogóle zasnę.
H: ze mną.
K: okey. - weszliśmy do góry i położyliśmy się  na łóżku. Patrzeliśmy sobie w oczy. Harry zaczął mnie całować. Od szyi do moich ust i zaczął wkładać ręce pod moją  bluzkę. Jeździł swoimi rękami po moich plecach bawiąc się zapięciem.
 H: Mam na ciebie ochotę.- szepnął mi do ucha.  Nic nie odpowiedziałam. Harry zdjął koszulkę ukazując swoje tatuaże. Miał ich sporo, ale jakoś nigdy nie interesowali mnie faceci w tatuażach chociaż sama chciałam kiedyś mieć taki jeden. Wracając do sytuacji. Nie byłam przygotowana a to. Dalej mnie całował.  Chciał mi zdjąć bluzkę. Kiedy go zatrzymałam. Spojrzał na mnie zdziwiony.- stało się coś ?
K: Harry ja nie potrafię. Czuję się, jak kilka lat temu.- usiadłam na łóżku.- boję się, że to znowu powróci. On powróci.- Harry mnie przytulił.
H: Spokojnie. Przepraszam. To ja nie powinienem. Za szybko się to dzieję.
K: Nie Harry. Nie obwiniaj się.- podniosłam na niego wzrok.
H: Dobrze. Spij teraz.
K: Dziękuję, że mnie rozumiesz. 
H: Kocham cię. 
K: Ja ciebie też. Dobranoc.
H: Dobranoc- wtuliłam się w niego i zasnęłam.


"  Kocham Cię moimi myślami
Całymi dniami i nocami
Z Tobą wiążę swe nadzieje
A miłość... miłość nas rozgrzeje "-
Rh+ Jezu to znowu się stało
________________________________________________________________
 Mama nadzieję, że się podoba. Przepraszam, że krótki, ale brak weny, a biorę udział w konkursie na najlepszego imagina o Lou i na razie nie mam żadnego pomysłu na niego ! Nie wiem czy w ogóle wezmę w nim udział. Dobra. Teraz trochę o wakacjach, jak wam one mijają, bo dla mnie są za krótkie. Teraz będę szła do 1 gim. Brrrr....

1 komentarz:

  1. Świetnie piszesz :) Przeczytałam wszystkie rozdziały jak do tej pory, ale nie skomentowałam bo czytałam z fona. Czekam z niecierpliwością na nowy rozdział :D

    OdpowiedzUsuń